Informacja zwrotna jest jednym z najczęściej rekomendowanych narzędzi wspierania procesu uczenia się uczniów. W teorii uznawana jest za skuteczniejszą niż tradycyjna ocena stopniami, ponieważ koncentruje uwagę ucznia na tym, co już potrafi, co wymaga poprawy i w jaki sposób może się dalej rozwijać. W praktyce szkolnej bywa jednak źródłem frustracji i oporu ze strony nauczycieli. Przyczyną tej niechęci nie jest sama idea informacji zwrotnej, lecz warunki, w jakich próbuje się ją wdrażać.
Jedną z największych zalet informacji zwrotnej jest to, że realnie wspiera uczenie się, a nie jedynie klasyfikowanie uczniów. Uczeń otrzymuje jasny komunikat dotyczący jakości swojej pracy oraz wskazówki, jak ją poprawić, co sprzyja budowaniu poczucia sprawstwa i odpowiedzialności za własny rozwój. Zamiast porównywać się z innymi, może odnieść swoje działania do jasno określonych kryteriów i obserwować własny postęp. Długofalowo sprzyja to motywacji wewnętrznej i budowaniu relacji opartej na zaufaniu między uczniem a nauczycielem.
Jednocześnie informacja zwrotna niesie ze sobą istotne ograniczenia. Jej przygotowanie jest czasochłonne, szczególnie w pracy z licznymi i zróżnicowanymi klasami. Bez stworzenia uczniom przestrzeni na poprawę i refleksję, pozostaje jedynie zapisem, który nie wpływa na dalsze uczenie się. Dodatkowo bywa niezrozumiała dla uczniów, jeśli posługuje się językiem zbyt ogólnym lub oderwanym od jasno określonych kryteriów sukcesu. W naszym polskim systemie silnie opartym na ocenach cyfrowych informacja zwrotna często konkuruje ze stopniem, a uczniowie i rodzice nadal oczekują jednoznacznej liczby zamiast opisu procesu.
To właśnie te trudności sprawiają, że wielu nauczycieli podchodzi do informacji zwrotnej z dystansem. Wprowadzana bywa jako odgórny postulat, bez zmiany organizacji pracy szkoły, bez ograniczenia liczby ocen i bez zapewnienia realnego czasu na lekcji. Nauczyciele doświadczają sytuacji, w których uczniowie nie czytają informacji zwrotnej, pytają wyłącznie o ocenę lub nie wprowadzają żadnych poprawek mimo otrzymanych wskazówek. W efekcie pojawia się poczucie, że nakład pracy nauczyciela jest niewspółmierny do efektów, a informacja zwrotna staje się kolejnym obowiązkiem zamiast narzędzia wspierającego nauczanie.
Dodatkowym problemem jest brak przygotowania uczniów do korzystania z informacji zwrotnej. Przez lata szkoła uczyła ich koncentracji na wyniku, a nie na procesie. Tymczasem informacja zwrotna wymaga od ucznia nowych kompetencji: umiejętności czytania komentarza ze zrozumieniem, odnoszenia go do kryteriów, planowania poprawek i dokonywania samooceny. Bez tego informacja zwrotna pozostaje dla ucznia niezrozumiałym komunikatem lub jest odbierana jako forma krytyki, a nie wsparcia.
Aby informacja zwrotna mogła spełniać swoją funkcję, uczniowie muszą najpierw nauczyć się, jak z niej korzystać. Powinni wiedzieć, że nie jest ona oceną osoby, lecz pracy, oraz że służy poprawie, a nie karaniu. Kluczowe jest także stworzenie kultury szkolnej, w której poprawa pracy jest naturalnym elementem uczenia się, a nie dowodem porażki. Dopiero w takich warunkach informacja zwrotna przestaje być dodatkiem do stopnia, a staje się realnym narzędziem rozwoju.
Mamy świadomość, że informacja zwrotna nie jest rozwiązaniem uniwersalnym ani prostym do wdrożenia. Wymaga zmiany myślenia zarówno nauczycieli, jak i uczniów, a także wsparcia systemowego ze strony szkoły. Stosowana bez przygotowania i refleksji może pogłębiać frustrację. Wprowadzana konsekwentnie, z poszanowaniem realiów pracy nauczyciela i z jednoczesnym uczeniem uczniów korzystania z niej, ma jednak potencjał, by znacząco poprawić jakość procesu uczenia się w szkole.