Ocena funkcjonowania dziecka i ucznia – obowiązek, który powinien stać się codzienną praktyką szkoły.

Ocena funkcjonowania dziecka i ucznia coraz wyraźniej staje się jednym z najważniejszych elementów współczesnej edukacji. Nie chodzi jednak o kolejną dokumentację, którą nauczyciel musi wypełnić, ani o stworzenie następnego formularza do szkolnej teczki. Chodzi o zmianę sposobu patrzenia na dziecko – od pytania „czego nie potrafi?” do pytania „jak funkcjonuje, czego potrzebuje i jakie warunki pozwolą mu lepiej się uczyć, rozwijać i uczestniczyć w życiu grupy lub klasy?”.

Kierunek tych zmian jest coraz mocniej widoczny w polskim prawie oświatowym. Nowe rozporządzenie Ministra Edukacji z 2 marca 2026 r. dotyczące orzeczeń i opinii wydawanych przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne wprowadza wymóg przeprowadzania oceny funkcjonowania dziecka lub ucznia przed wydaniem określonych orzeczeń i opinii. Ocena ma służyć rozpoznaniu mechanizmów funkcjonowania dziecka lub ucznia oraz jego potrzeb i możliwości. Nie oznacza to jednak, że dopiero od 2026 roku szkoła ma obowiązek interesować się funkcjonowaniem ucznia. Wręcz przeciwnie. Rozpoznawanie indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych, możliwości psychofizycznych oraz czynników środowiskowych wpływających na funkcjonowanie ucznia od dawna jest podstawą organizowania pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Pomoc ta może być udzielana również na podstawie rozpoznania dokonanego przez nauczycieli i specjalistów zatrudnionych w przedszkolu, szkole lub placówce – nie zawsze potrzebna jest wcześniejsza diagnoza poradni.

Ocena funkcjonowania nie jest jednorazowym „badaniem”. Najważniejszą rzeczą, którą powinien zrozumieć nauczyciel, jest to, że ocena funkcjonowania nie powinna być utożsamiana z jednorazową obserwacją czy wypełnieniem arkusza. Funkcjonowanie dziecka może zmieniać się w zależności od sytuacji, osoby prowadzącej zajęcia, poziomu trudności zadania, liczby bodźców, relacji z rówieśnikami czy sposobu organizacji przestrzeni. Dlatego nauczyciel powinien obserwować ucznia w naturalnych sytuacjach edukacyjnych i społecznych. Warto zwracać uwagę nie tylko na to, czy uczeń wykonał zadanie, ale również: jak rozpoczyna pracę, jak reaguje na polecenia, jak radzi sobie ze zmianą, jak komunikuje potrzeby, jak korzysta z pomocy, jak współpracuje z innymi, co zwiększa jego zaangażowanie, a co powoduje trudności. To właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabiera podejście funkcjonalne. W centrum zainteresowania znajduje się nie sama diagnoza czy rozpoznanie medyczne, lecz rzeczywiste funkcjonowanie dziecka w określonym środowisku.

Co zatem powinien robić nauczyciel?

Nauczyciel nie ma być diagnostą klinicznym. Jego zadaniem jest przede wszystkim systematyczne rozpoznawanie funkcjonowania ucznia w sytuacjach, które zna i obserwuje na co dzień.

W praktyce oznacza to konieczność:

  • obserwowania dziecka w różnych sytuacjach;
  • rozpoznawania jego mocnych stron, możliwości i zainteresowań;
  • identyfikowania trudności oraz barier utrudniających uczenie się i uczestnictwo;
  • analizowania, w jakich warunkach uczeń funkcjonuje lepiej, a w jakich gorzej;
  • rozpoznawania potrzeb rozwojowych i edukacyjnych;
  • analizowania skuteczności dotychczas stosowanych metod i form wsparcia;
  • dokumentowania istotnych obserwacji;
  • wymiany informacji z innymi nauczycielami i specjalistami;
  • współpracy z rodzicami;
  • wykorzystywania zebranych informacji do planowania i modyfikowania działań edukacyjnych i pomocowych.

Ocena funkcjonowania powinna więc prowadzić do konkretnego pytania: „Co możemy zmienić w środowisku, organizacji pracy, metodach lub sposobie udzielania wsparcia, aby uczeń mógł skuteczniej funkcjonować?”

Największym błędem byłoby traktowanie obserwacji jako celu samego w sobie. Sama informacja, że „uczeń ma trudności z koncentracją”, niewiele daje. Znacznie bardziej użyteczna jest informacja: „uczeń koncentruje się przez około 10 minut podczas pracy indywidualnej, natomiast podczas pracy w grupie szybko traci uwagę; lepiej pracuje, gdy polecenie jest krótkie i zapisane w punktach”. Taka obserwacja daje nauczycielowi możliwość działania. Można wtedy zmienić sposób formułowania poleceń, podzielić zadanie na etapy, ograniczyć liczbę bodźców, zastosować wizualizację albo wprowadzić krótkie przerwy.

Podejście funkcjonalne ma szczególne znaczenie w pracy z uczniami z niepełnosprawnością. W przypadku ucznia z niepełnosprawnością intelektualną, ASD czy innymi szczególnymi potrzebami nie wystarczy wskazanie, czego uczeń nie wykonuje samodzielnie. Trzeba ustalić również co potrafi, przy jakim poziomie wsparcia, w jakich warunkach, z wykorzystaniem jakich pomocy i w jakich sytuacjach potrafi przenieść daną umiejętność na codzienne funkcjonowanie. Jest to szczególnie ważne w kontekście nowej podstawy programowej dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, która została oparta na podejściu funkcjonalnym i odwołuje się do modelu biopsychospołecznego oraz ICF.

Warto więc odejść od myślenia, że ocena funkcjonowania jest zadaniem wyłącznie psychologa, pedagoga specjalnego czy zespołu pracującego z uczniem posiadającym orzeczenie. Funkcjonowanie ucznia obserwuje przecież każdy pedagogiczny pracownik szkoły: nauczyciel edukacji przedszkolnej obserwuje dziecko podczas zabawy, aktywności ruchowej, posiłków i działań grupowych; nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej widzi ucznia podczas nauki, pracy zespołowej i sytuacji społecznych; nauczyciel przedmiotu może natomiast zauważyć specyficzne trudności lub mocne strony ucznia w określonym środowisku edukacyjnym. Dlatego ocena funkcjonowania powinna stać się wspólnym językiem nauczycieli i specjalistów, a nie kolejnym obowiązkiem dokumentacyjnym. Pomocne mogą być również narzędzia przesiewowe, np. Kwestionariusz Szkolnej Oceny Funkcjonalnej, udostępnione przez MEN. Narzędzie pozwala spojrzeć na funkcjonowanie ucznia w sytuacjach szkolnych – edukacyjnych i społecznych – oraz wspierać planowanie działań pomocowych.

W rzeczywistości właśnie o to chodzi w pomocy psychologiczno-pedagogicznej: nie o samo rozpoznanie problemu, lecz o takie poznanie ucznia, które pozwala zaplanować adekwatne, indywidualne i skuteczne wsparcie. A więc ocena funkcjonowania nie powinna być wydarzeniem odbywającym się raz w roku. Powinna być procesem obecnym w codziennej pracy szkoły – od pierwszej obserwacji, przez planowanie pomocy, aż po sprawdzenie, czy udzielone wsparcie rzeczywiście przynosi uczniowi korzyść.

Przewijanie do góry