Nasz głos w sprawie „czerwonego paska”

   Koniec roku szkolnego to czas podsumowań, gratulacji i wyróżnień. W wielu polskich szkołach jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sukcesu ucznia jest świadectwo z czerwonym paskiem. Dla jednych stanowi ono powód do dumy, nagrodę za całoroczną pracę i motywację do dalszego rozwoju. Dla innych jest reliktem szkoły nastawionej na rywalizację, który niepotrzebnie dzieli uczniów na „lepszych” i „gorszych”. Czy czerwony pasek rzeczywiście motywuje? Jakie znaczenie ma dla dzieci i młodzieży? Czy warto utrzymywać tę formę wyróżniania uczniów? Te i inne pytania, aktualnie brzmią bardzo mocno w mediach, m.in. za sprawą lodów w Pszczynie i wystąpienia Rzecznika Praw Dziecka. Dołóżmy i my swój głos w tej sprawie.

   Przez wiele lat czerwony pasek był symbolem sukcesu edukacyjnego. Otrzymywali go uczniowie osiągający wysokie wyniki w nauce oraz bardzo dobrą lub wzorową ocenę zachowania. Dla wielu dzieci i ich rodziców było to ważne osiągnięcie, będące potwierdzeniem systematyczności, zaangażowania i wytrwałości. W świecie, w którym coraz częściej mówi się o potrzebie doceniania wysiłku, trudno całkowicie negować wartość takiego wyróżnienia. Każdy człowiek potrzebuje informacji zwrotnej, że jego starania zostały zauważone. Dzieci nie są tutaj wyjątkiem.

   Psychologowie podkreślają, że nagrody mogą pełnić funkcję motywującą, szczególnie wtedy, gdy są postrzegane jako sprawiedliwe i osiągalne. Uczeń, który przez cały rok systematycznie pracuje, przygotowuje się do lekcji i pokonuje własne trudności, ma prawo odczuwać satysfakcję z uzyskanych wyników. Czerwony pasek może być dla niego formą uznania i sygnałem, że wysiłek przynosi efekty. W takim ujęciu nie jest on jedynie nagrodą za wysokie oceny, ale symbolem konsekwencji i odpowiedzialności.

   Jednocześnie coraz częściej pojawiają się głosy krytyczne. Współczesna szkoła dostrzega bowiem, że dzieci różnią się nie tylko zdolnościami, ale również warunkami rozwoju, możliwościami poznawczymi, sytuacją rodzinną czy zdrowotną. Nie każdy uczeń startuje z tego samego miejsca. Dla jednego osiągnięcie średniej ocen 5,0 jest stosunkowo łatwe, podczas gdy dla innego ogromnym sukcesem może być poprawa wyników z ocen dopuszczających na dostateczne. Problem polega na tym, że czerwony pasek docenia przede wszystkim efekt końcowy, a nie drogę, którą uczeń musiał przejść, aby go osiągnąć.

   Nie można także ignorować emocji dzieci, które pomimo dużego wysiłku nie otrzymują wyróżnienia. Podczas uroczystości zakończenia roku szkolnego często obserwujemy uczniów odbierających nagrody na środku sali oraz tych, którzy pozostają w ławkach. Dla części dzieci jest to naturalna sytuacja. Dla innych może być źródłem rozczarowania, poczucia porażki, a nawet przekonania, że są mniej wartościowe od swoich rówieśników. Szczególnie dotyczy to uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, trudnościami rozwojowymi czy problemami zdrowotnymi, dla których osiągnięcie najwyższych wyników jest znacznie trudniejsze.

   Warto również zastanowić się, jaką motywację buduje czerwony pasek. Czy zachęca do zdobywania wiedzy, czy raczej do kolekcjonowania ocen? W praktyce szkolnej można spotkać uczniów, którzy uczą się głównie dla stopni, a nie dla rozwoju własnych zainteresowań. Kiedy nagroda staje się celem samym w sobie, istnieje ryzyko, że wewnętrzna ciekawość poznawcza zostaje zastąpiona przez potrzebę zdobycia konkretnego wyróżnienia. Wówczas po zakończeniu edukacji motywacja do uczenia się może znacząco osłabnąć.

  Nie oznacza to jednak, że należy całkowicie zrezygnować z wyróżniania uczniów. Problem nie tkwi w samym docenianiu osiągnięć, lecz w sposobie ich definiowania. Coraz więcej szkół poszukuje rozwiązań pozwalających zauważyć różnorodne sukcesy dzieci. Oprócz wysokich wyników w nauce można doceniać postępy, zaangażowanie społeczne, działalność wolontariacką, kreatywność, umiejętność współpracy czy pokonywanie własnych ograniczeń. Takie podejście jest bliższe współczesnemu rozumieniu edukacji, które zakłada rozwój całego człowieka, a nie wyłącznie jego osiągnięć akademickich.

   Być może najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy czerwony pasek jest dobry czy zły?”, lecz: „Jak sprawić, aby każde dziecko mogło doświadczyć sukcesu?”. Szkoła powinna być miejscem, w którym uczniowie uczą się nie tylko matematyki, języka polskiego czy historii, ale również budowania poczucia własnej wartości. Jeśli wyróżnienia pomagają ten cel realizować, mają sens. Jeśli jednak stają się źródłem podziałów i przekonania, że wartość ucznia można zmierzyć średnią ocen, warto zastanowić się nad ich rolą.

   Czerwony pasek pozostaje symbolem szkolnej tradycji i dla wielu osób będzie nadal ważnym wyróżnieniem. Nie powinien jednak być jedyną miarą sukcesu. W świecie pełnym różnorodnych talentów i indywidualnych ścieżek rozwoju prawdziwym wyzwaniem dla szkoły jest dostrzeganie potencjału każdego ucznia. Bo choć nie każde świadectwo ma czerwony pasek, każde dziecko zasługuje na to, by jego wysiłek, postępy i mocne strony zostały zauważone.

Przewijanie do góry