„Czasem musimy wyjść z przedszkola” – jak przygotować najmłodsze dzieci do ewakuacji?

Bezpieczeństwo dzieci w przedszkolu to nie tylko sprawne działanie dorosłych i znajomość procedur. To także przygotowanie najmłodszych do sytuacji, w której trzeba przerwać zabawę, zostawić swoje rzeczy i opuścić budynek zgodnie z poleceniami nauczyciela. Dla dorosłego ewakuacja jest określoną procedurą. Dla trzylatka czy czterolatka może oznaczać nagłą zmianę, niezrozumiałe komunikaty, rozłąkę z ulubioną zabawką i niepokój wywołany zachowaniem innych osób. Dlatego przygotowanie dzieci do ewakuacji powinno obejmować nie tylko ćwiczenia, ale również spokojne, dostosowane do wieku rozmowy.

Małe dzieci nie potrzebują szczegółowych opisów zagrożeń. Potrzebują przede wszystkim wiedzieć, że w przedszkolu są dorośli, którzy troszczą się o ich bezpieczeństwo i pomagają im w trudnych sytuacjach. Rozmowę warto rozpocząć od prostego wyjaśnienia: „Czasami zdarza się coś, przez co nie możemy zostać w naszej sali. Wtedy wychodzimy wszyscy razem w bezpieczne miejsce. Waszym zadaniem jest słuchać nauczyciela i iść razem z grupą”. Takie wyjaśnienie nie straszy, a jednocześnie nie bagatelizuje sytuacji. Ważne, aby nie obiecywać dzieciom, że nic złego nigdy się nie wydarzy. Lepiej powiedzieć: „Nie zawsze wiemy, co się wydarzy, ale mamy zasady, które pomagają nam zadbać o bezpieczeństwo”.

Język powinien być prosty, konkretny i dostosowany do możliwości rozumienia dzieci. Zamiast abstrakcyjnego określenia „ewakuacja” można użyć sformułowania „wspólne, bezpieczne wyjście z budynku”. Warto jednak stopniowo oswajać dzieci również z samym słowem „ewakuacja”, aby nie było dla nich obce podczas ćwiczeń.

Czego powinny nauczyć się dzieci? Najmłodsi nie muszą znać całej procedury. Powinni natomiast rozumieć kilka podstawowych zasad, które można wielokrotnie powtarzać w codziennych sytuacjach.

  • Przerywamy zabawę, gdy nauczyciel daje sygnał do wyjścia, odkładamy zabawki i słuchamy poleceń.
  • Idziemy razem z grupą: nie oddalamy się, nie wracamy do sali po ulubioną rzecz i nie zatrzymujemy się bez potrzeby.
  • Słuchamy dorosłego – nauczyciel wskazuje, dokąd należy pójść i co zrobić.
  • Pomagamy sobie: nie popychamy innych, nie wyprzedzamy grupy i nie utrudniamy przejścia.
  • Po wyjściu pozostajemy z grupą. Nie oddalamy się z wyznaczonego miejsca i czekamy na dalsze instrukcje.

Warto pamiętać, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. Niektóre potrzebują wielokrotnego przypominania zasad, inne wymagają indywidualnego wsparcia, dodatkowych komunikatów lub pomocy dorosłego. Przygotowanie musi uwzględniać również potrzeby dzieci z niepełnosprawnościami, trudnościami komunikacyjnymi i nadwrażliwością sensoryczną.

A jak ten trudny temat  oswajać bez wywoływania lęku? Najlepiej wykorzystywać codzienne sytuacje i zabawy. Można wspólnie przejść drogę z sali do wyjścia, obejrzeć oznaczenia ewakuacyjne, sprawdzić, gdzie grupa zbiera się po opuszczeniu budynku, albo pobawić się w podążanie za prowadzącym. Pomocne będą ilustracje przedstawiające kolejne etapy wyjścia, krótkie historyjki obrazkowe, pacynki czy zabawy ruchowe.

Nauczyciel może zapytać: „Co robimy, gdy słyszymy umówiony sygnał?”, „Czy wracamy po misia?”, „Za kim idziemy?”. Dzieci powinny mieć możliwość odpowiadania, zadawania pytań i wielokrotnego ćwiczenia. Nie należy jednak zamieniać tematu w dramatyczną opowieść o niebezpieczeństwie ani wykorzystywać strachu jako sposobu wymuszania posłuszeństwa. Przed ćwiczeniami warto uprzedzić dzieci, że będą trenować wspólne wyjście. Nie trzeba zdradzać każdej kolejnej czynności, ale dobrze jest wyjaśnić, że nauczyciel może użyć sygnału, po którym grupa przejdzie do ustalonego miejsca. Po ćwiczeniu należy porozmawiać o tym, co się udało, rozwiać wątpliwości i docenić współpracę, nie tworząc atmosfery rywalizacji.

Co zrobić, gdy dziecko się boi? Płacz, zatrzymanie się czy szukanie nauczyciela mogą być naturalną reakcją małego dziecka na nieznaną sytuację. Nie należy zawstydzać go ani mówić: „Nie ma się czego bać”. Lepiej spokojnie nazwać emocje: „Widzę, że jesteś zaniepokojony. Jestem obok. Teraz pójdziemy razem z grupą”.

Warto wcześniej ustalić, które dzieci mogą potrzebować szczególnego wsparcia, kto pomoże im podczas przemieszczania się i jak przekazywać im komunikaty. W sytuacji rzeczywistego zagrożenia nauczyciel powinien stosować obowiązujące w placówce procedury, a rozmowa z dziećmi nie może opóźniać koniecznych działań.

Przygotowanie przedszkolaków do ewakuacji nie polega na przekazywaniu im wiedzy o wszystkich możliwych zagrożeniach. Chodzi o stopniowe kształtowanie prostych nawyków, zaufania do dorosłych i umiejętności reagowania na polecenia. Powtarzalność, spokój i przewidywalność pomagają dzieciom lepiej odnaleźć się w sytuacji zmiany.

Podsumowując nasze informacje, można sformułować taką najważniejszą zasadę: dzieci nie muszą znać wszystkich powodów ewakuacji, ale powinny wiedzieć, co robić, gdy dorosły prosi je o opuszczenie budynku. Za przygotowanie organizacyjne, ocenę zagrożenia i podejmowanie decyzji odpowiadają dorośli. Zadaniem nauczyciela jest sprawić, aby dziecko mogło w tej sytuacji skorzystać z ich wsparcia i wykonać proste, wcześniej przećwiczone czynności.

Przewijanie do góry